Jesteś tutaj:  Do domu  /   Oferty  /   Czy wiecie, że…. od ponad stu lat w Kazimierzu Dolnym wciąż jest żywa tradycja plażowania nad Wisłą?

Czy wiecie, że…. od ponad stu lat w Kazimierzu Dolnym wciąż jest żywa tradycja plażowania nad Wisłą?

Czy wiecie, że…. od ponad stu lat w Kazimierzu Dolnym wciąż jest żywa tradycja plażowania nad Wisłą?

Komentarze są wyłączoneSierpień 19, 2015  ·  w Oferty

Są słoneczne letnie dni, w Wiśle jest mało wody, więc wydaje się, że rzeczą naturalną jest rozkoszowanie się kąpielami… słonecznymi. Najlepiej na tarasie, z chłodnymi napojami i wodą pod ręką oraz z możliwością skrycia się w dowolnym momencie w cieniu parasoli. Lato, letnisko, letnicy…. – te słowa kojarzą się z bardzo długą tradycją w Kazimierzu Dolnym. Podobnie plażowanie.

Od początku swego istnienia Kazimierz rozwijał się między innymi dzięki położeniu nad Wisłą. Przez stulecia pełniła ona bowiem głównie funkcje użytkowe – dostarczała ryb, lodu (do przechowywania surowców spożywczych wiosną i latem), transportowano nią ludzi i towary. Wisłą spławiano zboże, co przyspożyło miastu ogromnego bogactwa, szczególnie w wiekach XVI i XVII.

Ale wraz z pojawianiem się w miasteczku letników, czyli pod koniec XIX, a szczególnie na początku XX wieku, przyszła również moda na plażowanie nad rzeką. Pierwsze fotografie z kazimierskiej plaży zostały wykonanie niedługo po 1900 r.

Stanisłąw Thugutt, ok. 1910r, ze zb. Muzeum Nadiślańskie w Kazimierzu Dolnym

Benedykt_Jerzy_Dorys _3

Benedykt_Jerzy_Dorys, 1931-1932, publ. w książce W Kazimierzu nad Wisłą 2001.

Gdzie znajdowała się plaża w Kazimierzu? Ta, z której najchętniej korzystano, była u wylotu ulicy Nadwiślańskiej, czyli tu, gdzie dziś cumują statki pasażerskie. Była to wyspa przecięta wartkim kanałem. Od stałego lądu oddzielał ją szeroki pas płytkiej wody. Miejsce to widoczne jest na mapce letniska Kazimierz Dolny z lat międzywojennych. W latach 60-tych, i następnych kilku dekadach, mała plaża przeobraziła się w bardzo dużą i nowoczesną. Wyposażona została w kosze plażowe, przebieralnie, wieżę dla ratownika, wypożyczalnię kajaków i rowerów wodnych, boje. Była też i motorówka milicji wodnej, w której dyżurowało dwóch spoconych „niebieskich”, ubranych w grube, ciemne mundury.

R. Broniarek_1

R.Broniarek_1956

Inna plaża – do dziś użytkowana – znajduje się naprzeciwko spichlerza Kobiałki, przed kamieniołomem. Turyści chętnie zajmowali również drugi brzeg Wisły. Na tamtejszą plażę letników przewoziły łodzie nazywane „batami”. 

Romuald Broniarek 1956,

Kazimierskie plaże wspomina też Maria Kuncewiczowa. Pisze o nich w kilku swoich książkach o miasteczku nad Wisłą, z których najbardziej znane są „Dwa Księżyce”, zekranizownae przez reż. Andrzeja Barańskiego.

Dzisiaj tradycja plażowania nad Wisłą przygasła. Turyści chętniej wybierają relaks w zaciszu pensjonatu, hotelu czy też własnej posiadłości. Aby nawiązać do tej pięknej, letniej tradycji Kazimierza  Dolnego, GACA Fit HOTEL zaprasza na relaks na tarasie, przylegającym do restauracji i otoczonym zielenią, ciszą, śpiewem patków.

9

8

Fot. Agnieszka Kozłowska

Zdjęcia archiwalne:

1.     Stanisław Thugutt, ok. 1910 r., ze zbiorów Muzeum Nadiślańskiego w Kazimierzu Dolny

2.     Benedykt Jerzy Dorys, 1931-1932, publ. w książce „W Kazimierzu nad Wisłą”, 2001 r.

3.     Romuald Broniarek, Lipiec 1956, Ośrodek KARTA

 

0